Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
101 postów 37 komentarzy

Bliżej prawdy

memron - Dziennikarz, publicysta, tłumacz. Szerokie spectrum zainteresowań o wspólnym mianowniku, którym jest prawda, dziś towar deficytowy. A przecież tylko prawda nas wyzwoli.

Czy korporacje to zapowiadane przyjście Bestii?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Na naszych oczach świat zmienia. Czy mamy tego świadopmość?

 
 
Miarka w tekście „Przeciw korporacjonizmowi przez więcej korporacjonizmu?” napisał, m.in. że korporacjonizm „to dyktatura sprawowana przez faktycznych satanistów, kabalistów, iluminatów i masonów/…/” stawiając tym samym znak równości pomiędzy korporacjonizmem a satanizmem, którego jest on narzędziem. Nie będę tu streszczał tekstu Miarki, każdy może go przeczytać na Neonie24 ale jedną uwagę muszę poczynić. Korporacjonizm wg Miarki to sprawowane obecnie rządy ponadnarodowych korporacji, ważniejszych od państw, którym narzuca swoje reguły gry jak to w przypadku CETA czy TTIP. Tak pojmowany korporacjonizm nie należy mylić z XIX-wiecznym systemem o tej samej nazwie, mającym być alternatywą, trzecią drogą pomiędzy socjalizmem a kapitalizmem, a który znalazł odzwierciedlenie w encyklice Qadragesimo anno Piusa XI. I nic chodzi tu też o porównanie jednego z drugim czy o analizę na ile jeden wyrasta z pierwszego lecz o stwierdzenie, czy jest on faktycznie w swojej istocie diaboliczny lub sataniczny. Zanim jednak do tego przejdziemy określmy czym jest owa diaboliczność w Nowym Testamencie i innych źródłach.
 
W Ewangeliach Szatan to przede wszystkim kusiciel. Kusi on Jezusa zabrawszy Go na górę, lub mur świątynny i obiecując władzę nad światem doczesnym, „bowiem wszystko jemu zostało powierzone i komu chcę mogę to oddać” (Łk 4,1-12; Mt 4,1-11; Mk1,2-13), „jeżeli tylko upadłszy złożysz mi hołd”. Ale świat ten, wrogi jest Chrystusowi i tym, którzy za Nim podążają. „Jeżeli świat was nienawidzi, wiedzcie, że pierwej mnie znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał...” (J15, 18 i dalej) Mamy więc świat materialny z jednej strony, z drugiej – królestwo Boże nie z tego świata. Zło to kuszenie człowieka do zerwania więzi z Bogiem i skierowanie go w kierunku świata materialnego i jego uciech, czyli preferowanie wartości niskich nad wyższymi, a więc grzechu. Pobrzmiewa tu echo gnozy, więc przy gnozie na chwilę pozostańmy. 
Problem w tym, że teologie chrześcijańskie nie precyzują jednoznacznie czym jest zło. Św. Augustyn z Hippony, przez lata manichejczyk, po zerwaniu z gnozą, tak bardzo chciał odciąć się od niej odciąć, że zło określił jako brak dobra. Choć zło niewątpliwie brakiem dobra jest, to przecież, czujemy to intuicyjnie, że nie tylko. Prócz Augustyna, Kościół przez wieki nauczał o świadomym Złu osobowym i o piekle, teraz to się zmienia, co dowodzi, że największym sukcesem Szatana jest przekonanie innych o swoim nieistnieniu. Jak nic w tym przypadku sprawdza się ulubione powiedzenie S. Michalkiewicza, że nieistnienie jest wyższą formą istnienia.
 
Rudolf Steiner, gnostyk-antropozof, sformułował swoistą demonologię, która w uproszczeniu wygląda tak:
 
Trójcy Świętej odpowiada Troisty Demon. Przeciwnikiem Ducha Świętego, niosącego prawdę, jest Lucyfer – mistrz iluzji. Popycha on człowieka w kierunku idealizmu dając złudzenie inspiracji do świata duchowego. Jest patronem idei, sztuki, mistycyzmu (zwłaszcza) orientalnego, ekstaz erotycznych, idealistycznych systemów społeczno-politycznych. Atakuje popędy i emocje.
Przeciwnikiem Chrystusa (miłość) jest Aryman - zimny intelektualista, pozbawiony uczuć. Popycha on człowieka do świata materii pozbawiając tym samym kontaktu ze światem duchowym. Chce człowieka „uziemić”, tj. uczynić z niego kombinację maszyny i zwierzęcia, nie mającego potrzeby poznania Prawdy i bezinteresownej moralności. Wartości stricte materialne zastępują duchowe. Aryman patronuje nauce, technice, systemom społeczno-politycznym opartym na terrorze. Arymaniczne są np. ideologia politycznej poprawności, gender, demokracji, tolerancji z jednoznacznym przechyłem na jedną tylko stronę – stronę dewiacji.
Bogu-Ojcu przeciwstawia się Asur nazywany też Soratem. Wg Steinera to apokaliptyczna bestia 666. O ile Bóg-Ojciec to Byt, Istnienie (JHWH – Jestem Który Jestem), przeciwieństwem jest Nicość, a Sorat to Nihil, atakujący jaźń, czyli ludzkie „ja”. Ludzie asuryczni są tylko zewnętrzną fasadą człowieka, bez zdolności do dobra, miłości i prawdy. Mówi się o takich, że są pozbawieni człowieczeństwa. 
Mamy więc sataniczny schemat: najpierw iluzje duchowości prowadzące do zmaterializowania życiowych wartości i samego życia a w konsekwencji utrata jaźni czyli nicość.
Dlaczego akurat piszę o Steinerze - zapyta ktoś? Dlatego, że jego demonologia najbardziej pasuje do dalszych rozważań na temat korporacji. Zresztą, u niektórych teologów katolickich także mamy trójpodział na Lucyfera, Szatana i Belzebuba a także szereg innych cech satanizmu. 
 
Jak na tym tle wyglądają korporacje? Zanim przejdę do szczegółów jedna uwaga. Korporacje jako forma organizacji przedsiębiorców mających m.in. służyć ich interesom ale i dobru społeczeństwa, istniały niemal od zawsze. Były nimi np. cechy, gildie, a na płaszczyźnie międzynarodowej – Hanza. Wszystko zmieniło się gdy powstały spółki prawa handlowego, czyli akcyjne, z ograniczoną odpowiedzialnością i po części komandytowe. Istnieją one w obszarze abstrakcyjnym bo jako osoba prawna – wymyślona przez prawo. Nie mają duszy, moralności i ciała. Nie mają właściciela, bo za tego nie można uznać akcjonariuszy i udziałowców, odpowiadających za zobowiązania jedynie do wysokości wniesionego wkładu, a pozbawionych de facto wpływu na zarządzanie. Tym zajmuje się wyłaniany w niejasnych okolicznościach management. Co prawda teoretycznie właściciele udziałów i akcji mogą wiele na walnym zgromadzeniu, ale ze względu na dużą rozprężność kapitału nie ma możliwości zgromadzenia ich wszystkich w jednym czasie w jednym miejscu, nie mówiąc już o jakimś wspólnym porozumieniu i planie działania. Tak naprawdę to korporacje w tym ujęciu są maszyną do przerzucania kosztów działalności na stronę trzecią, w tym wypadku na społeczeństwo. 
Korporacje formują ludzi według pewnego wzorca zarządzając złudzeniami. Złudzenia to wirtualna wizja rozwoju osobistego, praca w młodej, ambitnej grupie, samorealizacja itp. Atmosfera panująca w korporacjach przypomina trochę tę panującą w sektach religijnych. W obydwu dominuje pewna doza tajemniczości, wiary w misję i nieomylność zwierzchników, niejasność kryteriów awansu a właściwie ich brak, bo w większości przypadków zaczyna się i kończy na funkcji lidera, która w pewnym stopniu odpowiada brygadziście. W korporacjach obowiązuje swoista nowomowa, będąca zbiorem zaklęć mających wprowadzać pracowników w nowy, wspaniały świat iluzji, podczas gdy w  rzeczywistości sprowadza się ludzi do roli maszyn pozbawionych duszy. Albowiem celem korporacji , podobnie jak innych wcześniejszych herezji religijnych czy doktryn politycznych jest neutralizacja Kościoła, likwidacja własności, a w konsekwencji pozyskanie taniej siły roboczej. Aby to jednak było możliwe konieczne jest wcześniejsze kuszenie wizją nowej przyszłości, nowego porządku świata i wszelkiej szczęśliwości.
 
Korporacje zawłaszczają coraz to większy obszar życia, a 
ostatnio życia w dosłownym tego słowa znaczeniu. Ostatnio jedna z nich opatentowała wzorzec życia – bakterię wytworzoną w laboratorium, a prawo do tego zatwierdził Sąd Najwyższy USA. Nowym terem ekspansji są geny, które można opatentować jako własność intelektualną. W ten sposób życie staje się towarem i ma określoną cenę.
 
Korporacje nie mają żadnej legitymacji społecznej i są poza wszelką kontrolą i prawem, a więc są bezkarne.  Same natomiast mogą wymierzać kary, wywłaszczać, izolować, nakładać podatki (np. klimatyczny). Poddani korporacji nie mają wyboru. Nie działają na wolnym rynku lecz tworzą sieci umów międzynarodowych typu CETA, TTIP, umożliwiających zarządzanie państwami poprzez mianowanych w wyborach namiestników. 
 
Podsumujmy: korporacje same byty abstrakcyjne (prawne) tworzą iluzje, sprowadzają ludzi do roli maszyn, przejmują kontrolę nad życiem starając się zastąpić Boga-Stwórcę. Tym samym korporacje wyczerpują znamiona satanizmu, co należało wykazać. 
 
Czy rządów korporacji można uniknąć? Tego, rzecz jasna, nie wiemy. Wg Apokalipsy i innych ksiąg Nowego Testamentu nieunikniony będzie chwilowy (jak na dzieje świata) ucisk, ale potem zwycięży Baranek. Nie oznacza to bierności, co więcej, zadaniem naszym jest uświadamiania ludziom sytuacji w jakiej się znajdują. Bowiem świadomość również kształtuje byt.
 

 

KOMENTARZE

  • --- największą korporacją na świecie
    ---jest !! kościół katolicki . Nie mówię tego jako antyklerykał ale jako człowiek odczytujący pojęcie - KORPORACJA

    [ Etymologicznie wyraz korporacja pochodzi od łacińskiego corporatio oznaczającego związek; połączenie części. ]

    RELIGIE 3 korporacje -JUDAIZM / CHRZEŚCIJAŃSTWO / ISLAM - utworzone przez żydów.

    COCA- COLA / PEPSI COLA -własność dwóch braci żydów , udających przed światem rywalizację.

    REAL / OSZOM markety -2 bracia żydzi udający rywalizację itd.

    WSZYSTKO !!! od poziomu duchowego do materialnego zostało zagospodarowane przez żydów na zasadzie KORPORACJI.

    -------------------PO / PIS KORPORACJA - ta sama menora w Sejmie !!.
  • @Katana 14:12:18
    Lepiej zając się realnymi bytami a nie świrować o zaświatach o Bogach...
    Ludzie są gnębieni i grabieni realnie przez innych ludzi a nie przez wyimaginowanych Bogów czy szatanów.

    Trzeba się zająć niszczeniem zła realnego.... i to wystarczy..
    Bogowie to wymysł prymitywnych ludzi którzy nie rozumieli świata i jakoś próbowali go objaśniać. A najprostsze wyjaśnienie wszystkiego to "Bóg tak chciał" lub "wola Boża" i już ... jakie to proste.. i dlatego takie bzdury kupują ludzie prymitywni.
    Wszystkie prymitywne plemiona wierzyły w jakichś Bogów, czary (zjawiska których nie rozumieli..).

    Jak widać do dzisiaj prymitywni ludzi rządzą Polską (Polak katolik)
    To nie najlepiej świadczy o narodzie Polskim.
    Edukacja kiedyś zrobi swoje... i grabienie owieczek na "wolę Bożą" się skończy.
  • @Katana 14:56:02
    http://www.activistpost.com/2016/11/question-establishment-guilty-espionage-says-corporate-media-russia.html
  • Autor
    Tekst dobry, ale mam jedno zastrzeżenie, dotyczące własności korporacyjnej. Tak naprawdę mitem jest jakaś własność akcjonariuszy: wszystko de facto skupia się w rękach kilku rodzin i to z pochodzenia żydowskich (lub chazarskich uważających się za Żydów).

    Nawet nie zdajemy sobie sprawy z faktycznej własności wielu firm, które są trybikiem korporacyjnym. Np. firma dr Oetkera (Oetkerów) to przeszło 200 firm, z których kilka ma jeszcze po kilkanaście zależnych. To imperium spożywcze, finansowe, ubezpieczeniowe, alkoholowe i obejmujące inne gałęzie przemysłowe. Schemat powiązań między nimi jest utajniony a konkurencja i walka konkurencyjna to fikcja dla ludu.

    Wielkie korporacje zawiązują między sobą tzw. alianse strategiczne, które są omawiane m.in. na polach golfowych czy zaciszach gabinetów na najwyższych piętrach, gdzie goście docierają helikopterami, jak np. w przypadku Pepsi i Coca Coli. Biedni pracownicy korporacyjni tych firm myślą, że ze sobą konkurują a to jedna wielka bzdura.

    Pracowałem onegdaj w ogólnoświatowej korporacji na dość - jak mi się wtedy wydawało - dość ważnym stanowisku. Pracowałem po 10-12 godzin dziennie aż do wewnętrznego "wyprucia". Przez wiele lat nie zdawaliśmy sobie sprawy, kto jest faktycznym właścicielem tej firmy... dopóki raz jeden nie odbyło się posiedzenie Rady Nadzorczej, na którą przyleciał jako jej prezes jeden z najbardziej bogatych właścicieli i szefów korporacji na świecie...

    Ogólnie może powiem tak... W firmie często parafrazowalismy (w top managamencie) zdanie (pytanie) Alana McGinnisa: "Jak wydobyć z ludzi to co w nich najlepsze?". My mówiliśmy: "Jak wydobyć z ludzi to, co najlepsze dla firmy ale tak, aby myśleli, że jest najlepsze dla nich"... Niestety to zdanie dotyczyło też nas, stąd już dawno pozbyłem sie gorsetu korporacyjnego...

    A co do meritum tekstu. Czas Apokalipsy jest wyraźny a zło króluje na świecie...

    Pozdrawiam
  • @krzysztofjaw 15:45:19
    To prawda, tyle że za tymi szefami są jacyś inni szefowie a za nimi jeszcze inne siły nierozpoznawaslne dla nas
    Pozdrawiam
  • @Katana 14:12:18
    Jeśli chodzi o Skałe, proszę przeczytać werset Mt 16,18 po grecku.
    Pozdrawiam
  • @ninanonimowa 11:49:55
    To prawda, Kościół jest najwieksza korporacją ale o przeciwnym wektorze, dlatego jest niszczony.
  • @krzysztofjaw 15:45:19
    Ten "top management" zapomina, że też są (biologicznie przynajmniej) LUDŹMI...
    I że kilkadziesiąt / kilkaset osób ("we właściwym miejscu i czasie") jest w stanie "przenieść ich do wieczności"...

    W końcu "zwykli ludzie" powiedzą DOŚĆ, albo wyginą.
    Bo teraz pełnią rolę posłusznego żywiciela "międzynarodowego pasożyda".... (nie tylko z tej nacji są pasożyty, ale tak dla akcentu).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031