Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
101 postów 37 komentarzy

Bliżej prawdy

memron - Dziennikarz, publicysta, tłumacz. Szerokie spectrum zainteresowań o wspólnym mianowniku, którym jest prawda, dziś towar deficytowy. A przecież tylko prawda nas wyzwoli.

Europa kolonią amerykańską?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Europa zmieni się w stagnacyjną kolonię na peryferiach amerykańskiego imperium przewiduje Walentyn Katasonow

 

Świat jest świadkiem powstawania dwóch globalnych karteli. Mówię globalnych, ponieważ ustanowienie kontroli nad światowym rynkiem zbóż nie jest jedynym celem. Planuje się zainstalowanie ponadnarodowych korporacji i banków we wszystkich sferach naszego życia: gospodarki, polityki, przepływu informacji, medycyny i oświaty. Nie jest przesadą powiedzieć, że powstanie rządu światowego jest w pełnym toku.

 

Do takich karteli należą Transpacyficzne Partnerstwo (TPP - Trans-Pacific Partnership) i Transatlantyckie Partnerstwo Handlowe i Inwestycyjne (TTIP Transatlantic Trade and Investment Partnership ). Umowę TPP 5 października podpisały: USA, Japonia, Malezja, Wietnam, Singapur, Brunei, Australia, Nowa Zelandia, Kanada, Meksyk, Chile i Peru. Umowa TTIP ma zostać zawarta wkrótce.

 

Warto wspomnieć, że rozmowy w przypadku obu umów prowadzono (a w przypadku TTIP nadal trwają) w ścisłej tajemnicy. Największe korporacje ponadnarodowe i banki zainicjowały rokowania i w nich uczestniczyły. Rzadkie informacje, jakie przeciekły do mediów są na tyle mylące aby wytworzyć fałszywe pojęcie, jakoby chodziło o międzynarodowe umowy handlowe. Jak podano, głównym celem było zniesienie ceł i innych ograniczeń w handlu. Ale to nieprawda. Rzeczywistość jest całkiem inna.

 

Nawet po podpisaniu umowy TPP jej tekst nie został upubliczniony. Fragmenty, do których dotarli dziennikarze wskazują, że nie chodzi o żaden handel. Dokument antycypuje drastyczne zmiany w wielu aspektach gospodarki i polityki (antyglobaliści wierzą, że chodzi o globalny korporacyjny „pucz państwowy”). Tylko 2 z 26 zapisów mają coś wspólnego z handlem. Większość z nich gwarantuje rozległe „nowe prawa i przywileje dla korporacji”.

 

Gra jeszcze się nie skończyła. Umowa podpisana w Atlancie musi być ratyfikowana przez 12 państw. Ten tajny dokument ma wielu przeciwników.

 

Równolegle trwają rokowania TTIP. Kolejna runda rozmów między USA a UE rozpocznie się na początku 2016 r. Strony planują dokończenie negocjacji zanim upłynie kadencja prezydentury Obamy. TTIP będzie największą regionalną umową o wolnym handlu w historii, stanowiącą 60% globalnego PKB tworząc strefę wolnego handlu od Hawajów po Litwę. Zdaniem mediów, TTIP dąży do zniesienia barier celnych między UE a USA oraz ujednolicenia norm i regulacji między nimi.

 

Tak jak w przypadku TTP Stany Zjednoczone odpowiadają za przygotowanie i przeprowadzenie TTIP. Biały Dom i rząd pracują zaś kongres trzymany jest na uboczu aby nie przeniknęły doń niepożądane informacje.

 

Na niewiele zdała się autorom projektu gruba zasłona tajemnicy. Europejczycy w ciągu ostatnich lat wyrażali swoje obawy co do tej umowy. Prawda jest taka, że wprowadzenie jej w życie, o ile zostanie podpisana, zachwieje równowagę na korzyść USA, co oznaczać będzie straty gospodarcze dla Europy. Ale nie tylko. Inne aspekty wywołują obawy. Np. opieka zdrowotna. Stany Zjednoczone zwalą na stary kontynent ekstremalnie liberalne normy ekologiczne i spożywcze.

 

Głównym powodem obaw jest likwidacja tego wszystkiego, co demokracja europejska zdobyła. Ponadnarodowe korporacje będą mogły chronić swoje interesy składaniem zażaleń. TTIP umożliwia im unieważnienie praw państwowych, które pogarszają warunki u konkurencji. np. przepisy określające płacę minimalną. W dużej mierze na integracji europejskiej państwa członkowskie straciły suwerenność narodową na korzyść struktur międzynarodowych. Po integracji transatlantyckiej resztki ich suwerenności zostaną przekazane do Waszyngtonu lub Nowego Jorku, a Europa stanie się zapadłą kolonią amerykańską.

 

Sposób przygotowania TTIP wskazuje na zanik demokracji w Europie. W czerwcu 2013 r. 28 państw członkowskich dało biurokratom z Komisji Europejskiej mandat na prowadzenie rozmów z USA, co wywołało sprzeciw wielu europejskich polityków. Doszło do przecieków. Ostatecznie dokument dający prawo do rokowań pod naciskiem publicznym ujawniony. Procedura narzucania TTIP jest niedemokratyczna. Tekst dokumentu ma być opublikowany dopiero po jego podpisaniu, a potem zostanie przekazany do ratyfikacji amerykańskiemu kongresowi.

 

Ambitni autorzy TTIP są pewni, że proces ratyfikacyjny pójdzie gładko. Nie podzielam tej wiary. Aktywność tych, którzy poparli rozstrzygnięcie tajnych negocjacji TTIP przez komisję Europejską, była podważana przez niektóre państwa członkowskie UE.

 

11 października 2015 doszło do dużych protestów w Berlinie. Ludzie ze wszystkich zakątków Niemiec przybyli 11 października 2015 wyrazić sprzeciw wobec TTIP. Zwykle podaje się informacje o ilości uczestników. Według danych policji w akcji uczestniczyło 150 tys. osób, a według organizatorów w– pół miliona. Na wielu transparentach widniały hasła zachowania demokracji i jej obrony przed korporacjami, zwłaszcza przed amerykańskimi mamutami.

 

Ruch „Zatrzymać TTIP” pojawił się w wielu krajach UE jako inicjatywa obywatelska (ECI). W jej wyniku protest przeciwko umowie UE-USA podpisało ok. 3,3 miliony osób, przekazując go Komisji Europejskiej. To dobry wynik na 500 milionową populację „zjednoczonej Europy”.

 

Komisja Europejska odrzuciła, rzecz jasna, żądanie, argumentując, że umowy o wolnym handlu nie są aktami prawnymi, lecz aktami międzyinstytucjonalnymi i że „nie należy tworzyć anty-ratyfikacyjnych projektów”. Następnie inicjatywa przedłożyła petycję przewodniczącemu Parlamentu Europejskiemu (jedynej wolnej instytucji UE) Martinowi Schulzowi z żądaniem spotkania w tej sprawie i wzięcia pod uwagę masowych protestów. Jak dotąd nie ma żadnej reakcji.

 

Protesty przeciw TTIP przybierają nowe formy. 13 listopada brukselski EU Observer cytował dziennik Süddeutsche Zeitung, który podał, że Berlin zażądał od swojego ambasadora w Waszyngtonie, aby przedłożył formalny protest Michaelu Fromanowi – amerykańskiemu przedstawicielowi ds. handlu z żądaniem umożliwienia posłom dostępu do dokumentów dotyczących TTIP.

 

Są podstawy by wierzyć, że protesty przeciwko TTIP przybiorą w nadchodzących miesiącach na sile. Stawką jest resztka europejskiej demokracji.

 

 

 

Tekst oryginalny: Europe to Turn into Backwater Colony on Outskirts of US Empire ukazał się 3. listopada 2015 na Strategic Culture Foundation.

 

PS. O tej sprawie w Polsce prawie się nie mówiło. Kwestię tę przykryła walka o Trybunał Konstytucyjny, co zapewne nie jest przypadkiem.

KOMENTARZE

  • W Polsce się o tym nie mówi....
    ale po co miałoby się mówić, skoro i tak nikt nie uwierzy, że z Ameryki mogłoby przyjść coś złego.
    To i tak pewnie winna wszystkiemu jest Rosja.
  • globalnie...
    Przy tak intensywnym parciu pewnych sił do destrukcji wartości , do depopulacji i niewolnictwa , najlepszym wyjściem byłaby globalna katastrofa. Ku…wa nikt by przynajmniej nie stawiał nas pod ścianą , albo zrzucał na nas bomby i jeszcze wmawiał innym że to w obronie demokracji . Lepiej żeby coś pierdo…nęło i problem papierków z obrazkami przestałby istnieć. To nie jest świat dla ludzi, to jakiś wytwór pojebanego umysłu sił wrogich życiu i stworzeniu.

    pozdr.
  • Przejęcie Europy
    Mimo iż nie znamy co zawiera TTIP można jednak pokusić się na przypuszczenie że umowa ta w dłuższym przebiegu jest oszustwem mającym na celu pogrążenie państw europejskich w celu przejęcia ich narodowych gospodarek. Wszystkie te podbiegi i "oferty" mają na celu
    tylko jedno, uzależnienie Europy od tworzącego się systemu NWO.

    PS: Proszę sobie przypomnieć dawną reakcje i groźby państw europejskich pod adresem Polski za wciąganie tychże przez USA i Polskę
    w konflikt iracki. Ludzi tych już na stanowiskach nie ma i byli ostatnimi stawiającymi opór Europy przed ekspansją USA na kontynent. Działania
    USA były wtedy wstępem do wielkiego planu rozprawienia się ze starym kontynentem gdzie Polska odgrywała rolę konia trojańskiego.
  • @Zorion 21:05:43
    Na ZDFInfo leci "Countdown zu Untergang" czyli o ostatnich dniach II. wojny. Mówili o bombardowaniu Drezna i wyjaśnili, że "alianci" zrobili to w celu "połączenia frontów wschodniego z zachodnim". Zachodnie "mocarstwa" przez sześć lat się przyglądały eksterminacji Słowian, a potem - gdy już było wiadomo, że jak będzie konieczne to Armia Czerwona dojdzie do Paryża - wyrzucili bomby przeznaczone na Moskwę na słowiańskie Drezno. Nie było w nim żadnych znaczących sił niemieckich, żadnych większych fabryk ani żadnych fabryk pracujących dla wojska. Drezno płonęło tak silnie, że na ulicach wytwarzał się "CIĄG" ( to jest taka potężna siła ssąca/wsysająca) i wciągał do pożaru nawet dorosłych ludzi. Były całe korytarze wsysające wszystko, co nie było zabetonowane. Piekło na ziemi. A Amerykanie wysyłali w eskadrach po 300 bombowców. Pokazali też, że Churchill i Roosevelt pojechali na Krym spotkać się ze Stalinem. Jak wiemy, jaś jeździ do Jana. Po co pojechali tam ci obaj obłąkańcy? pojechali jak widać po to, żeby ustalić WERSJĘ OFICJALNĄ przyczyn, przebiegu i zakończenia II. wojny światowej. I to były te "argumenty Stalina", czyli on szedł na ustępstwa zgadzając się na zachodnią wersję wojny i za to zachód ustępował Stalinowi w sprawach Słowian i na przykład Polski. Wersja prawdziwa jest bowiem taka, że Anglia i Francja oraz USA zgadały się co do tego, by z Niemców zrobić machinę wojenną i nasłać ją na ZSRR miażdżąc po drodze inne, mniejsze kraje. Taki logiczny wniosek nasuwa się sam na bazie FAKTÓW. Natomiast nam opowiada się, iż "alianci nie byli gotowi do wojny", ale by zbroić Niemców to mieli środki i materiały ! Niemcy sami z siebie żadnej wojny by na taką skalę nie mogli ani rozpocząć, ani tym bardziej przeprowadzić. Musieli mieć w tym celu zapewnione poparcie "aliantów".
    Tylko skończony głupiec może w to wierzyć, że Anglosasi (=Anglia+Francja+USA) nie mieli w 1939 roku bomb, jakie w 1945 zrzucili np. głównie na Drezno. Ci "alianci" wiedzieli, że te obszary będą pod politycznym wpływem Związku Radzieckiego i wiedzieli, że mogą sobie na to pozwolić, by się pozbyć w ten sposób "zapasów wojennych", bo Stalin niewiele będzie mógł temu przeciwdziałać. "Alianci" zbombardowali także Berlin i Hamburg. Najwięcej nalotów było w sumie na Berlin, ale najstraszniejsze, najintensywniejsze były na Drezno. I co? i Niemcom wmówiono głęboką przyjaźń do "aliantów" a wszczepiono pogardę i nienawiść do Związku Radzieckiego, szczególnie Józefa Stalina. Dlaczego zachód tak nienawidzi Stalina? Dlatego, że Stalin w swym geniuszu był w stanie poderwać do walki wycieńczony dwoma rewolucjami i wojną domową Naród Rosyjski. Że był w stanie w Rosjanach obudzić Ducha Narodowego tak, że powstała w nich "jarost błagarodnaja", czyli święty gniew na agresorów, pozwalający osiągnąć zwycięstwo.
    Na zachodzie są kłamcy, oszuści i nikczemnicy. Po rzuceniu ZSRR na kolana w wyniku "transformacji" mieli nadzieję na szybkie skolonizowanie Rosji i zamienienie Rosjan w niewolników dokładnie tak samo, jak głosił to z polecenia zachodu Hitler. Nie udało się i zachodni demon jęczy i wije się upokorzony kąsając gdzie się da. Rosji przypadło w udziale zbawienie świata. Bóg wspiera więc Rosję i dał Rosjanom Światłego Przywódcę - Władimira Putina. Ludzie na całym świecie to czują swoimi sercami. Dlatego propaganda jest tak brutalna i nachalna, by zakrzyczeć ludzkie serca. Znowu zachód prezentuje się ludziom jako wybawca, choć jest to jeden stek kłamstw. Ludzkość w 1945 r została wybawiona z łapsk demonów przez Związek Radziecki. I nie inaczej jest i dziś, gdy cała ludzkość pokłada nadzieję w Rosji - by ta ponownie wyzwoliła ludzkość ze szponów demonów. Jeżeli ludzie zrozumieją, co demony z nimi robią i się z zaczadzenia propagandą przebudzą, zaczną masowo wspierać działania Rosji i wówczas sprawa z demonami zostanie przesądzona.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031