Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
101 postów 36 komentarzy

Bliżej prawdy

memron - Dziennikarz, publicysta, tłumacz. Szerokie spectrum zainteresowań o wspólnym mianowniku, którym jest prawda, dziś towar deficytowy. A przecież tylko prawda nas wyzwoli.

Kto daje pracę?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czy pracę "daje" ten kto pracuje, czy ten kto zatrudnia? Zmiana znaczenia słów zmienia sposób postrzegania rzeczywistości. Także podświadomość.

 

Pierwszym, który to powiedział był Piotr Ikonowicz. W każdym razie to od niego usłyszałem to po raz pierwszy, co piszę na wypadek, gdyby i on to skądś wziął. Chodzi o określenie: pracodawca.

Zdaniem Ikonowicza, termin ten wypacza, wręcz fałszuje rzeczywistość. Pracodawca bowiem, w potocznym rozumieniu tego słowa oznacza tego (bez znaczenia czy to firma, konsorcjum, osoba prywatna, itp.), kto zatrudnia; po drugie stronie jest pracobiorca, czyli pracownik. Tymczasem to pracownik pracuje, a więc daje pracę, a właściwie sprzedaje ją; w każdym razie powinien mieć za nią zapłacone, co zapisane jest nawet w Ewangelii: godzien jest robotnik zapłaty swojej.

Trudno odmówić racji Ikonowiczowi tylko dlatego, że jest lewicowcem. Lewicowcem z przekonania, a nie dla koniunktury, co jest zjawiskiem w polityce rzadkim. Drugim takim jest Ryszard Bugaj na lewicy a Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz na prawicy. Może jeszcze ktoś, choć akurat inne nazwiska nie przychodzą mi w tej chwili na myśl. Ale może się mylę, w końcu nie siedzę w cudzych głowach, kto wie?

Nie personalia są jednak jest istotą rzeczy, a to, czy konkretne twierdzenia jest prawdziwe, czy nie, zgodnie z logiką.

Wyraz: pracodawca oznacza kogoś, kto daje pracę. Ale co to takiego jest praca? Praca w znaczeniu fizycznym to siła razy przesunięcie, co wyraża się wzorem: W=FxS. Słownik języka polskiego z kolei określa ją jako działalność człowieka zmierzającą do zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr co pozwala otrzymywać stosowne wynagrodzenie pozwalające na spełnianie potrzeb życiowych. Oznacza to, że pracę wykonuje pracownik, a więc w pewnym sensie ją daje, ale to dotyczyłoby raczej wolontariatu. Pracownik podejmując taką działalność wykonuje pracę, czyli jest tu stroną aktywną. Nie jest więc pracobiorcą, czyli tym, który bierze pracę, gdyż określenie „branie” ma znaczenie pasywne, aktywnym bowiem jest ten, który daje, a nie ten, który bierze. Krótko mówiąc pracownik jest bardziej pracodawcą niż pracobiorcą.

Idąc dalej tym tokiem rozumowania należałoby przyjąć, że pracodawca (w potocznym znaczeniu) daje zatrudnionemu pracownikowi pracę, a tak przecież nie jest. Stwarza stanowisko pracy, ale wykonuje ją ktoś inny.

Co więcej, w określeniu: pracodawca, zawiera się element „daru”, czyli prezentu, czegoś, co jest aktem dobrowolnym, co można dać albo i nie, a więc jest wynikiem łaski bądź kaprysu. Z drugiej strony pracobiorca, co poruszyłem wyżej, jest tym, który ten dar przyjmuje. Taki to obraz obydwa omawiane określenia tworzą, zarówno na płaszczyźnie świadomości (o ile ktoś się nad tym zastanowi), ale i podświadomości. To stwarza od razu postawę podległą, niejako gorszą pozycję pracownika już w punkcie wyjścia.

A przecież, zgodnie z literą prawa, i zatrudniający i zatrudniany (przecież takie określenia lepiej pasują i są bliższe prawdy niż praco-biorca/dawca) to dwie równorzędne strony umowy o pracę. Nikt nie jest gorszy, nikt lepszy, nikt też nikomu nie czyni łaski.

Skoro komuś przyszło do głowy zmienić znaczenie słów, co przypomina założenie włoskiego komunisty Nicoli Grausa, że wystarczy zmienić kod kulturowy zmieniając znaczenie słów aby uzyskać kontrolę nad ludźmi, to w tym szaleństwie jest metoda, a zatem nie jest to dzieło przypadku lecz zamierzonego działania.

Nie wiem w ilu obcych językach funkcjonuje taki dziwoląg słowny, bo w angielskim nie. Pracownik tam to po prostu worker, a zatrudniający to employer i tyle. Dlatego tam pozycja pracowników jest lepsza a zarobki wyższe, a Polacy zatrudniani są na gorszych warunkach, bo się na to zgadzają. A zgadzają się, bo już w podświadomości mają zakodowaną własną „gorszość”. To taka „murzyńskość” Polaków, o której mówił minister Sikorski. „Murzyńskość” polegająca m.in. na tym, że do plemion przybywali jacyś biali bwana-kubwa dając im w prezencie różne świecidełka, a w zamian dostając np. złoża minerałów.

KOMENTARZE

  • Co jest wartością pracy?
    Co jest wartością pracy?
    Czy efekt osiągnięty za jej pomocą, czy też samo wykonywanie pracy?

    Szanowny Autor zdaje się stać na stanowisku, że wartość ma samo wykonywanie pracy. Tezę tę potwierdza całkowite pominięcie efektów wykonywanej pracy oraz przytoczenie definicji pracy fizycznej.

    Moim zdaniem natomiast o wartości pracy decyduje wartość osiągniętego w jej wyniku efektu. To oznacza, że pracodawca to ktoś "dający" wykonywanej pracy wartościowy efekt. "Dający" dla pracy produktywne zastosowanie.

    Wydaje mi się także, że moje rozumowanie odpowiada rzeczywistości, co jest także odzwierciedlone w potocznym rozumieniu prezentowanych przez szanownego Autora określeń. Warto się zastanowić czy sam szanowny Autor nie próbuje iść w ślady "włoskiego komunisty Nicoli Grausa" prógując zmieniać znaczenie pojeć.
  • Dobre pytanie
    Niemcy wprowadzaja właśnie stawkę minimalną 8,5 euro. W Anglii jest coś około 5 z hakiem. Słyszałem o zarobkach w Polsce które w przeliczeniu na godzinę dają 3 złote na godzinę --- dosłownie. W takim rozumieniu to ci pracownicy są pracodawcami dając swoją pracę za pół darmo , pozdrawiam.
  • @programista 10:22:35
    słusznie, najlepiej widać to przy wypełnianiu kuponu totka.

    Wszyscy pracują, a tylko jeden zarabia.
  • @pasmail 11:22:08
    w firmach ochroniarskich oferują 2zł za godzinę, praca na zmiany, tj. w też w nocy i w święta.
  • w tej zamianie chodzi o to, że to prywaciarz daje z łaski
    możliwość przeżycia. Dlatego jest dawcą.

    Jest prywaciarzem, bo tkwi w układach. Pracownicy tego nie potrafią. Potrafią wykonywać tylko normalną pracę.
  • Akademicy do dzieła ....
    Podpowiem, że ten problem pokręcenia polskiego języka, ma źródło w niemieckiej propagandzie drugiej połowy XIX wieku. Pisuję i mówię o tym tu i ówdzie od piętnastu lat, miedzy innymi od początku swojego pisania na Nowym Ekranie.

    Faktycznie ten defekt językowy trzeba by wreszcie naprawić. Lubelska szkoła personalizmu pracuje nad tym od czterdziestu lat, ale kto tam by ich słuchał ...
    Jest jednak nadzieja. Nasi zawodowi uczeni, powoli zaczynają się nużyć kuglowaniem aktywów i pasywów w bilansach kapitału społecznego, to może coś pomogą gospodarowaniu człowieka sieci wiedzy.
    Przecież zainteresowanie na lewicy do czegoś zobowiązuje :)
  • Autor
    Czy nie chodziło o Gramsciego i jego rewolucji kulturowej?

    Bardzo ciekawy temat semantyki języka. Zatrudniający - pracownik.
    Natomiast zależność narzucającą pracodawca- pracobiorca zasługuje na eliminację. Ostatnio kolega zwrócił uwagę ( jest muzykiem) na zwrot menopauza. Słowo pauza sugeruje coś przejściowego, chwilowego ale menopauza przejściowa nie jest. Ze swojej natury jest stała więc stosowniejszym byłoby okreslenie : menostop na przykład.
  • ------------ kilka wpisów --nauczycieli -TEORETYKÓW życia
    -----ZWALNIAM WSZYSTKICH !! chociaż !? szans daję -programiście --ma zadatki -- warunkiem jest ! -utrzymanie się przez rok !! jako jednoosobowy podmiot gospodarczy
  • RÓWNOŚĆ ...
    Najważniejszym stwierdzeniem jest to, że obie strony SĄ SOBIE RÓWNE !!!

    Bo tak jest naprawdę !!!

    Pracodawca nie ma ŻADNEJ przewagi nad pracownikiem, gdyż pracownik TAK SAMO, JAK PRACODAWCA może od umowy ODSTĄPIĆ, jeżeli uzna ją za niekorzystną.

    Przykład:
    Dzieci pracujące w szwalniach Bangla Deszczu.
    Powszechnie jest to symbol zniewolenia dzieci.

    Ale oto zadaję pytania:
    - czy te dzieci były tam przetrzymywane przemocą ?
    - czy te dzieci były zmuszane do pracy pod groźbą utraty życia ?

    Odpowiedź na te dwa pytania brzmi: NIE.

    A w takim razie, skoro nie były trzymane tam przemocą, to znaczy, że były tam DOBROWOLNIE.

    Oczywiście dobrowolność może mieć różne oblicza. Np. ludzie dobrowolnie skakali z płonących wież WTC. Skakali, bo zmuszała ich do tego jakaś siła: w tym przypadku strach przed płomieniami.

    A teraz zadajmy sobie pytanie: jaka siła zmuszała do pracy te dzieci ?

    Domyślamy się, że tą siłą była bieda ich rodzin i szansa na to, że dzięki zarobionym pieniądzom ich sytuacja życiowa będzie LEPSZA.

    Innymi słowy te firmy POPRAWIAŁY sytuację tych dzieci !!!

    Trzeba jednak zadać sobie pytanie:

    KTO jest winny temu, że te dzieci dla poprawy swojej sytuacji musiały się godzić na takie warunki ?

    No właśnie ! Na pewno nie przedsiębiorcy są temu winni !!!

    Tak samo, jak to nie chirurg amputujący nogę z powodu gangreny jest winny tej amputacji, lecz choroba !

    Zajmijmy się CHOROBĄ, a nie chirurgiem !!!

    A chorobą jak zwykle jest:

    - SOCJALIZM
    - ZWIĄZKI ZAWODOWE
    - KODEKS PRACY
    - BRAK WOLNEGO RYNKU
    - CŁA
    - "OCHRONA RYNKU PRACY"
    - ETATYZM
    - WARIACI JUTRA
    - CYWILIZACJA WARIATÓW
    itp.
  • @Ultima Thule 10:16:38
    Z historii....... kiedy nie było opisanych tych potwornych zjawisk:
    "- SOCJALIZM
    - ZWIĄZKI ZAWODOWE
    - KODEKS PRACY
    - BRAK WOLNEGO RYNKU
    - CŁA
    - "OCHRONA RYNKU PRACY"
    - ETATYZM
    - WARIACI JUTRA
    - CYWILIZACJA WARIATÓW
    itp.



    dzieci również były wykorzystywane .... pracowały za jedzenie, łach na grzbiet i kąt do spania . Teraz jak donosi ultima Thule dostają skromną zapłatę



    Wniosek..... los dzieci poprawił się dzięki istnieniu tych zjawisk

    ZATEM SĄ DOBRE




    CND.
  • @gnago 20:25:22
    Mylisz się, gdyż pierwotny ich los nie zależał od tych czynników, a zmiana na lepsze wynikała nie z socjalizmu, tylko z ogólnego postępu technologicznego.

    To tak, jak by Polacy mieli zawdzięczać PZPR to, że mieli odbiorniki telewizji kolorowej lub prąd ...

    Problem w tym, że gdyby nie socjalizm, to mielibyśmy WIĘCEJ i LEPIEJ ...

    To jest tzw. analiza UTRACONYCH KORZYŚCI ...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031